środa, 20 kwietnia 2016

Poduszki do kuchni

 W ostatnich dniach pogoda nie pozwala na prace ogrodowe, więc szpadel i sekator zostały za drzwiami, a ja  postanowiłam zająć się trochę domem. W szczególności zrealizować pomysł sprzed około miesiąca – poduszki na ciut za niskie krzesła do zbyt wysokiego stołu- tak  mi się akurat przytrafiło. 
Inspiracją były kubeczki zakupione zimową porą z myślą o wiośnie – prawda, że śliczne? :-)
Przy okazji widać, że przemalowałam krzesła, zgodnie z planem są białe (+czarna owca)










i przy okazji poduszeczki na sofę kuchenną  (sklecone z kuchennej ściereczki, więc nie mogły być gdzie indziej ;-))








A! i napiszę o moim nowym (dla mnie) eksperymencie – uprawie fioletowych ziemniaków. 
Czy też tak macie, że jak chcecie coś kupić/zrobić, szukacie opinie w sieci i wszystko jest ok... dopiero po realizacji planu trafiacie na mniej pozytywne opinie? Ja tak właśnie mam – jak pomyślałam o uprawie w worku sprawdziłam – pomysł super, teraz doczytuje, że różnie z takimi uprawami bywa. Zobaczymy jak będzie u mnie. Mam nadzieję, że  worki uchronią ziemniaki przed "myszorami" (mam myszy i inne karczowniki o zbliżonych do mnie upodobaniach - mogło by to być nawet urocze - taka jedność z przyrodą. Kończy się jednak na tym, że ja coś lubię - dajmy tu przykład takie - liliowce, więc je kupuję i  sadzę, a okazuję się, że one ("myszory")  też je lubią i zjadają :-) podobnie upodobania do roślin ozdobnych i nie tylko dzielę z  sarnami, zającami i pędrakami...zawsze czułam, że mój kontakt z naturą jest na poziomie zaawansowanym ;-) 




ogród się budzi - ja mam pełne ręce roboty i serce pełne zapału i nadziei, że w tym roku się uda! Zdążę  wszystko wyplewić, wykosić, ogarnąć 
pomagam Wiośnie, wycinam suche trawy i gałęzie, a ona robi resztę ;-)


       


A teraz zmykam zająć się rybami. W ostatnim czasie pozyskaliśmy nowych mieszkańców: 2 raki i kilka welonek - muszę Wam kiedyś o nich napisać.
Dziękuję i pozdrawiam 
Ania





środa, 16 marca 2016

szafka na klucze

Szafka na klucze powstała  z wielkiej potrzeby –Kto choć raz w egipskich ciemnościach poszukiwał kluczyka od skrzynki na bezpieczniki- w wielkim koszu kluczy, wie co to znaczy (swoją drogą to skąd my mamy tyle kluczy..?).
Muszę się przyznać, że jestem uzależniona od energii elektrycznej ;-) i jak tylko  zamruga prąd i zgaśnie światło  czuję się jak lekarz z  „Ostrego dyżuru” gdy na ekranie monitorującym funkcje życiowe pacjenta, pojawi się  prosta linia. Trzeba ratować dom i przywrócić mu burczenie filtrów akwarystyczny, dźwięk radia i jasność. Tu liczy się czas, przytomność umysłu i szybka diagnoza (bezpiecznik czy grubsza awaria w okolicy)… no i przyda się wiedza, który kluczyk to TEN właściwy – teraz już będę wiedziała!


Była kolorowa tablica na różne różności
"przed"

  listewki ucięte ze zbyt wysokich podstopni



"po "






pozdrawiam wiosennie 

Ania


sobota, 27 lutego 2016

Sypialnia

 Witam serdecznie. Dziś kilka słów i  zdjęć z sypialni. 
W założeniu miała być mocno biała, lekko skandynawska i odrobinę shabby, - "w założeniu" ;-) 
Rok temu. Jeszcze dosyć surowa 


I kilka zdjęć świeżutkich
na pierwszy ogień idzie okno z widokiem. Mamy gigantyczne szczęście posiadać okno z pięknym widokiem (niesłychanie bogatym, bo jest i las i pola w oddali i naturalny, malutki staw i to wszystko na tle wschodniego nieba - mmmmm...  jest tak piękny, że rekompensuje widoki z okien pozostałych
 (tam mamy do czynienia w widokiem na stodołę sąsiada, widokiem na stodołę drugiego sąsiada i widokiem na stodołę naszą ;-))







szafki nocne:






błękitne drzwi do garderoby:

                            


skrzynia:





  Skrzynia jest bardzo stara, można rzec stara podwójnie - bo nie dość, że jest stara swoją naturalną starością to dodatkowo postarzana jest przez nasze koty....ale uważam, że jest piękna


i miejsce gdzie codziennie rano odzyskuję swój naturalny wygląd :-)



czwarty kąt sypialni opisywałam tutaj

przy okazji może pokaże pojemniki  (recykling totalny), znajdują się w sypialni, stąd okazja:-) - oczywiście nie każdemu przypadną gustu ale może najdzie się Ktoś o podobnym poczuciu estetyki. Pomysł znaleziony kiedyś w sieci. Potrzebny jest kawałek drewna ładny/ciekawy/wyjątkowy  i puste puszki (trzeba pamiętać o zlikwidowaniu ostrej krawędzi wewnątrz puszki (np przyklepać ją młotkiem) ja uwielbiam takie pojemniki - jeden trzyma pędzle do makijażu a drugi ołówki i długopisy. Myślę, że przydał by mi się jeszcze jeden na sztućce do letnich posiłków w  ogródku.




A na koniec muszę się przyznać...lubię fluorescencyjne kolory zwłaszcza zielony i żółty. 
pewnie zauważyliście laserkową świnkę


ale to nie wszystko...mamy jeszcze w sypialni laserkowe lampki :-D
zrobione wg tego przepisu ( z wyjątkiem lampek LED te mają białe, zimne światło i wydaje mi się, że lepiej oddają kolory. A i wykorzystałam gdzieniegdzie akrylowe bezbarwne bańki - pozostałość po świętach) 




kończę na dziś nadawanie:-)
dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie

 Ania