Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sypialnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sypialnia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 czerwca 2016

taras

Dziś rzecz będzie o tarasach.
Na początek tarasik a raczej balkon przy sypialni...mini - taki na pocieszenie :-)
Taras urządzony w stylu shabby - "niskonakładowo i nieinwestycyjnie" :-)  pomalowane na biało skrzynki po owocach,  stara skrzynia (wyrwana kornikom i innym kołatkom) i fotele z odzysku. Całość miała umożliwiać delektowanie się świeżym powietrzem i śpiewem ptaków. I na szczęście umożliwia :-)

                                           











I z łezką w oku  oglądam archiwalne zdjęcia i nawet mogłabym opowiedzieć Wam bajkę
....dawno dawno temu..  za lasem na wysokiej górze był sobie domek. Domek z ogródkiem  i wygodnym tarasem, na którym można było przycupnąć z kubkiem kawy, lub schronić się przed deszczem. Nie wykluczone były również drzemki i przyjmowanie gości...No i było co dekorować...







                                                                                   zdjęcia archiwalne

 Tak było dawno, dawno temu :-) teraz teren ten okupuje  Candy czyli moja słodka Owczarzyca  ( nie muszę chyba dodawać, że całkowicie go przearanżowała  -  przegoniła koty, zjadła (!) kanapę i absolutnie nie godzi się na żadne kwiatki :-/
 Mam nadzieję jednak, że były/są to tylko wybryki wieku szczenięcego i teraz, kiedy pomału wykrystalizowuje się jej mózg (widzę już pierwsze objawy, że coś tam w tym czarnym łbie idzie ku lepszemu) uda  mi się taras odzyskać, a przynajmniej jego część. Próbę podejmę prawdopodobnie w przyszłym sezonie- muszę obmyślić taktykę:-)

To tyle na dziś, dziękuję bardzo Wszystkim za odwiedziny.

 Zapraszam ponownie 
 pozdrawiam
Ania


sobota, 27 lutego 2016

Sypialnia

 Witam serdecznie. Dziś kilka słów i  zdjęć z sypialni. 
W założeniu miała być mocno biała, lekko skandynawska i odrobinę shabby, - "w założeniu" ;-) 
Rok temu. Jeszcze dosyć surowa 


I kilka zdjęć świeżutkich
na pierwszy ogień idzie okno z widokiem. Mamy gigantyczne szczęście posiadać okno z pięknym widokiem (niesłychanie bogatym, bo jest i las i pola w oddali i naturalny, malutki staw i to wszystko na tle wschodniego nieba - mmmmm...  jest tak piękny, że rekompensuje widoki z okien pozostałych
 (tam mamy do czynienia w widokiem na stodołę sąsiada, widokiem na stodołę drugiego sąsiada i widokiem na stodołę naszą ;-))







szafki nocne:






błękitne drzwi do garderoby:

                            


skrzynia:





  Skrzynia jest bardzo stara, można rzec stara podwójnie - bo nie dość, że jest stara swoją naturalną starością to dodatkowo postarzana jest przez nasze koty....ale uważam, że jest piękna


i miejsce gdzie codziennie rano odzyskuję swój naturalny wygląd :-)



czwarty kąt sypialni opisywałam tutaj

przy okazji może pokaże pojemniki  (recykling totalny), znajdują się w sypialni, stąd okazja:-) - oczywiście nie każdemu przypadną gustu ale może najdzie się Ktoś o podobnym poczuciu estetyki. Pomysł znaleziony kiedyś w sieci. Potrzebny jest kawałek drewna ładny/ciekawy/wyjątkowy  i puste puszki (trzeba pamiętać o zlikwidowaniu ostrej krawędzi wewnątrz puszki (np przyklepać ją młotkiem) ja uwielbiam takie pojemniki - jeden trzyma pędzle do makijażu a drugi ołówki i długopisy. Myślę, że przydał by mi się jeszcze jeden na sztućce do letnich posiłków w  ogródku.




A na koniec muszę się przyznać...lubię fluorescencyjne kolory zwłaszcza zielony i żółty. 
pewnie zauważyliście laserkową świnkę


ale to nie wszystko...mamy jeszcze w sypialni laserkowe lampki :-D
zrobione wg tego przepisu ( z wyjątkiem lampek LED te mają białe, zimne światło i wydaje mi się, że lepiej oddają kolory. A i wykorzystałam gdzieniegdzie akrylowe bezbarwne bańki - pozostałość po świętach) 




kończę na dziś nadawanie:-)
dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie

 Ania


piątek, 13 listopada 2015

Miejsce do relaksu i lampioniki poremontowe


Zastanawiam się, czy to już wypada zaprosić Was do domu, bo dopiero się poznaliśmy. Ale co tam, niech się dzieje J
Zapraszam wszystkich chętnych  
Czas na relaks – nie wiem czy wiecie ale uwielbiam w moim domu takie miejsca, w których można wygodnie zrelaksować i wypić kawkę  (kto  bardziej ambitny może tu również rozmyślać i czytać, z resztą  to już sprawa korzystającego)
Podstawą do stworzenia takiego wygodnego gniazdka, w moim przypadku, jest  akwarium (akwarium to dla mnie absolutny must-have (przyznam, jeden z kilku ale o tym później), jestem absolutnie uzależniona od takich małych podwodnych światów i ich mieszkańców, przy okazji obserwacja ryb podobno doskonale wycisza i uspokaja – mam  tu jednak taką małą uwagę, że nie specjalnie działa to na właściciela/osobę obsługująca –  ja zawsze widzę, że coś jest nie tak: a to, że glon obrodził, a to, że rybce dziwnie drga powieka i pewnie się źle czuje ;-)) albo filtr trzeba wyczyścić- itd. Itp.
 No ale jak mam już akwarium to wystarczy skombinować coś do siedzenia ( w moim wypadku to poducha uszyta z tkaniny obiciowej, wypełniona granulowanym styropianem (na składach budowlanych do dostania w bajecznie niskiej cenie)  i TADAM ! mam doskonałe miejsce do wypoczynku.
To jedno z moich ulubionych z akwarium z kolorowymi gupikami




 kilka ujęć artystycznych  :-b

  Za oknem jeszcze pomarańczowa jesień
 wieczorową porą

I Pięknotka zasługuje na portret - ta to ma szczęście nie dość, że piękna to jeszcze imię takie fajne. Ostatnie łagodne zimy pozwoliły wreszcie pokazać jej się w całej krasie


 i przykład ciekawego, przyrodniczego zjawiska - mimikra w wykonaniu jorka

A teraz słów kilka o lampionach- lampki, świeczki, lampiony to moje antidotum na fakt, iż Ktoś wyłącza mi widok za oknem już o 16!!!.
Ostatnio zrodziło się we mnie marzenie o świecznikach – takich z kawałków  szkła lub lustrzanej mozaiki . Ale jak się nie ma co się lubi to... proste DIY nie jakieś tam efektowne, ale to dowód że się da ;-)
wykorzystałam szklaneczki po świecach z Ikea i mozaikę która pozostała po urządzaniu łazienki (tak, tak mam takie tęczowe cudo na ścianie ;-)) Klej – magiczny taki tylko znalazłam  i bielutka fuga – jak na razie wszystko się trzyma i to dość solidnie więc jest ok. Przy okazji myślę nad serią pod tytułem „Z resztek po budowie” J





teraz się czaję na lustro ale nie ma chętnego-odważnego na rozbicie :-b


Osoby wrażliwe przepraszam za moje artystyczne zdjęcia, które mogą urazić ich uczucia i odczucia.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam ponownie


Ania